Studio Bakłażan. Projektowanie Ustroń. Bielsko Biała. Graficzka komputerowa. Urszula Kluz-Knopek

to będzie historia z happy endem

Okej, postaram się to zrobić, choć w miarę profesjonalnie, żeby całego tego tekstu nie zżarł łzawy sentymentalizm.
Jest właśnie ciepły, letni wieczór, próbuję zebrać do kupy kilka lat swojej graficznej działalności i napisać notkę o tym, co, gdzie, i jak? Siedzę w swojej pracowni, przeglądam maile, które ostatnio zamieniłam z kilkunastoma osobami, dla których pracowałam przez ten czas. Za mną na regałach piętrzą się godziny dłubania w literkach, wycinania i sklejania, szparowania i mielenia wciąż nowych pomysłów dla tak wyjątkowych klientów.
Przypominam sobie początki współpracy, pierwsze telefony, maile i jestem niesamowicie dumna, że tak wiele razem osiągnęliśmy, tyle się nauczyliśmy. Dla wielu z tych ludzi te projekty to spełnienie marzeń o własnym biznesie, to kroki milowe kariery i ryzyko, które mieli odwagę podjąć. Jestem dumna z każdego ich sukcesu i doceniam to, że mogłam pomóc w ich realizacji.

Zacznijmy od początku.
Miałam dwadzieścia lat, studiowałam wtedy informatykę i rozpoczynał się właśnie drugi miesiąc mojej pracy w studio reklamowym. To był drugi i ostatni miesiąc mojego funkcjonowania na etacie. Zrozumiałam, że do takiej pracy trzeba mieć te wszystkie wspaniałe cechy, które u mnie zostały wyparte przez miłość do przygody, ryzyka i niczym nieograniczonej (szczególnie 8 godzinami) kreatywności. Mniej więcej tutaj zaczyna się historia Studia Bakłażan, które narodziło się jako kompletnie szalony, nieodpowiedzialny i „chyba postradałaś rozum” pomysł. Pomimo że dzieliło nas 300 kilometrów, żadna z nas nie miała doświadczenia w prowadzeniu biznesu, postanowiłyśmy zrobić to razem, ja i Basia.

Ciągle jednak było mi mało. W trakcie tych kilku(nastu) lat z projektowaniem w tle, spotkało mnie wiele fantastycznych doświadczeń.

  • Pomyślałam sobie, że do informatyki będzie idealnie pasowała sztuka. Rozpoczęłam więc kolejne studia, tym razem na ASP w Poznaniu, gdzie nauczyłam się… fotografować (i robić różne inne dziwne rzeczy, których się nigdy nie spodziewałam). Sztuka okazała się tym, co wywierciło dziurę w mojej głowie, z której wylewają się niczym nieskrępowane pomysły. Praca nad doktoratem, a tym się aktualnie zajmuję, jest moją pasją i w najprzyjemniejszy z możliwych sposób spędza mi sen z powiek. więcej: adija.pl
  • Od trzech lat biorę udział w projekcie Link do Przyszłości. Moim zadaniem jest, w ciągu dwóch godzin (bo tyle trwa spotkanie), przekonać młodych ludzi pochodzących z wsi i małych miasteczek, że pomysły w stylu „chyba postradałaś rozum” – to właśnie te pomysły, które warto realizować. Podobno w takich miejscach nie ma perspektyw, ale moim zdaniem, mówią to ci, którzy nigdy w lesie nie byli.
  • Kolejna historia to love story ze sztangą w tle. Jest zima, montuję właśnie swoją wystawę, a tu nagle w galerii zjawia się jakiś dziwny (trochę dziki), brodaty koleś. Pokazał mi dwie wspaniałe rzeczy: wielką miłość i wolne ciężary. Zrzucił korpokrawat, przeprowadził się do mnie (ciągle to małe miasteczko bez perspektyw) i odtąd prowadzimy tu klub sportowy Wolf Team. więcej: wolf-team.pl
  • Postanowiłam również zostać wybuchowa mieszanką współredaktorki i kuratorki magazynu artystyczno-naukowego o dźwięcznie brzmiącym tytule Woof Woof Arf Arf, co okazało się świetną okazją do poznawania niesamowicie kreatywnych ludzi i doszlifowania zdolności organizacyjnych. więcej: woofarf.com

Bakłażana swoją wiedzą i doświadczeniem wspierają:
Ten od miłości i sztangi Marcin Koszczyński – mktrainer.com
Ilustratorka Basia Łukasik – typohole.com
Turboprogramista Filip Łakomik – programistawww.pl

A na koniec (bo robi się już ciemno), żeby było przewrotnie i mądrze zarazem, cytat.

Wiatr gasi świecę i podsyca ogień. Podobnie jest z przypadkowością, niepewnością i chaosem: chcesz z nich korzystać, zamiast się przed nimi ukrywać. Chcesz być ogniem i pragniesz wiatru

Nassim Nicholas Taleb „Antykruchość. o rzeczach, którym służą wstrząsy”

Jeśli po tym, co powyżej, nadal masz ochotę ze mną współpracować, to poniżej jest najkrótsza ku temu droga!

Ulka Kluz-Knopek